Solidny fotoprzekaźnik przeciwsobny

Moja żona pomimo tego, że jesteśmy razem już od trzydziestu lat potrafi mnie dalej zaskoczyć i to zazwyczaj w bardzo miły sposób. Ostatnio na przykład sprezentowała mi na urodziny fotoprzekaźnik przeciwsobny, o którym marzyłem, ale nie miałem jakoś sumienia wydawać ośmiuset złotych na to cacko. A moja kochana żona ze swoich zaskórników (bo ze wspólnego konta nie zniknęła taka kwota) zakupiła mi taki sprzęt właśnie. W żartach powiedziała mi, że chciała mieć już święty spokój, bo co drugi dzień fotoprzekaźnik przeciwsobny to był główny temat, który poruszam. W sumie się jej nie dziwię choć powinna się już przyzwyczaić, że ja na przykład nie potrafię plotkować tylko rozmawiam zwięźle i konkretnie w zasadzie. Może dla kobiet nie jestem wdzięcznym kompanem do rozmów, ale przyznam szczerze, że nigdy nie starałem się być, a w moim domu mężczyźni też się odzywali wtedy kiedy zachodziła taka potrzeba i nie marnowali energii na tak zwane ględzenie bez sensu jak to czasem ma miejsce w niektórych domach.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witam, mam na imię Amadeusz a to jest mój blog, który mam zamiar rozwijać. Z racji mojego zainteresowania tematami technicznymi takowe właśnie wpisy będą pojawiać się na blogu! Mam nadzieję, że będziecie zadowoleni!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)